Zakończenie sezonu – Grossvenediger i Grossglockner

Na zakończenie sezonu. Kilkudniowe wyjazdy na wysokie 3-tysięczne szczyty w Austrii w paśmie Wysokich Taurów.

Kilkudniowe wyjazdy na wysokie 3-tysięczne szczyty w Austrii w paśmie Wysokich Taurów.Przewidziane wejścia i zjazdy (nie ze wszystkich wierzchołków jest to możliwe) ze szczytów w okolicy schroniska. W pierwszej połowie maja, gdyż wtedy śniegi są stabilniejsze, dzień dłuższy  a i mniej tłoczno w górach. Na początku Grossvenediger, tydzień później drugi szczyt, bardziej wymagający. Celem tych krótkich  wyjazdów szkoleniowych   oprócz poznania nowych rejonów skiturowych jest przede wszystkim poprawa techniki jazdy w zmiennych i różnorodnych warunkach śniegowych oraz nauka wyboru drogi podejścia i zjazdu. Również  planowanie tury na podstawie mapy, prowadzenie, także nawigacja w warunkach ograniczonej widoczności. Będą również zajęcia z zasad poruszania się po lodowcu, budowy układów wyciągowych a także lawinoznawstwa, również w sferze praktycznej.

Grossvenediger

 Grossvenediger (Wielki Wenecki) – drugi co do wysokości szczyt Wysokich Taurów, czwarty Austrii 3662m npm. Położony niedaleko ośrodka narciarskiego Kitzbuhel. W porównaniu do Grossglocknera jest typową narciarską górą, na sam szczyt wchodzi się na fokach. Oczywiście raki, czekan, uprząż, itp., lawinowe ABC – OBOWIĄZKOWE !!! Kask narciarski – fakultatywnie.  Do tego harszle (rano na pewno będzie twardo),   3 karabinki, 2 pętle 6mm 1m i 2m,   2 długie zszywane taśmy, ze 2 śruby lodowe, mile widziany tibloc i microtraction i lina 30m 8mm (lodowcowa) oraz-ważne ! umiejętność posługiwania się tymi „zabawkami” !!! Działamy na lodowcu- szczeliny to realne niebezpieczeństwo !

Schroniska od południowej i wschodniej strony GV zamykane są najpóźniej na początku maja. Jedynie od strony północnej jest czynne Kursingerhutte na wysokości 2548m. Nocleg z Halbpension (śniadanie i obiadokolacja) kosztuje w lagerze 39€,w pokoju wieloosobowym 44€/0s/noc. To ceny dla członków OeaV czy DAV. Dla nie-członków odpowiednio 49 i 57. Prysznic z ciepłą wodą 3 min. 3€ (w kranach ciepła woda), kawa, piwo 4€. W schronisku brak zasięgu telefonii komórkowej(praktycznie tylko na szczytach) i dostępu do internetu. Dojazd z Wrocławia do parkingu na początku doliny to 920km, czyli 10h-11h (przez Niemcy). Z parkingu można wziąć busa, który wjeżdża głęboko w dolinę do dolnej stacji wyciągu towarowego. Bus jedzie ok. 30 min, więc oszczędza się sporo. Niestety nie za darmo-14€/os. Podobnie można zorganizować powrót. Jeszcze kolejką można wytransportować plecaki- za „jedyne” 5€/szt. Od wyciągu do schroniska ok. 3h częściowo z buta (skiturowego) .

Plan: wyjazd z Wrocławia w środę wieczorem, ok.22-23, rano jesteśmy na miejscu, busem w górę, podchodzimy, wczesnym lub późnym popołudniem jesteśmy w schronisku. Odpoczynek, krótkie szkolenie, kolacja, spanie. Noc cz/piątek w schronisku. Piątek rano skoro świt wyjście na GV 3666m, powrót do schroniska na kolejną noc. Sobota rano-wyjście na Grosser Geiger-3360m, powrót na kolejny nocleg w schronisku (wtedy w niedzielę rano trzeba szybko zejść na dół) albo zejście (z pomocą busa) do samochodu, nocleg w dolinie (ceny podobne do schroniskowych) i w niedzielę rano powrót do PL, we Wrocławiu w niedzielę wieczorem. Ewentualnie bez noclegu w dolinie, jazda na noc i we Wrocławiu w niedzielę rano. Do wspólnego ustalenia, pewnie dużo zależeć będzie od pogody, sił i samopoczucia. Można jeszcze w niedzielę zrobić skiturowy wypad do wczesnego popołudnia na Keeskogel lub Schleiferspitze i wracać w niedzielę na noc, ale to już naprawdę ciężkie rozwiązanie. Minusem  jest nocna jazda, ale przy 4 kierowcach można robić zmiany, trochę podrzemać na tylnym siedzeniu i rano po kawie jakoś ruszyć w pracy do boju. Plusem dodatkowy dzień w górach=ew.trzeci szczyt, jakby pogoda dopisała i ew. dzień rezerwy na wypadek niepogody. Ostatnio na Silvrecie jednego dnia mimo GPS  mgła nas uziemiła na lodowcu.

Koszty :

-paliwo, w jedną stronę ok. 930km, winietka na austriackie autostrady nie będzie potrzebna, wcześniej zjedziemy z autostrady przed granicą. Przy 5 osobach i samochodzie z benzynowym silnikiem i boxem na dachu w 2015r. koszt paliwa wyniósł prawie 200zł/os.

-noclegi+wyżywienie: w schronisku i na dole porównywalne, czyli 2-3 noclegi po min. 44€= 80-120€.

-ubezpieczenie na sporty wysokiego ryzyka, o ile ktoś nie jest członkiem OeAV/DAV.

-moje wynagrodzenie  instruktorskie zależeć będzie od liczby kursantów.  Przy 3 (min) po 800zł/os, przy 6 (max) 400zł/os.

Kto dysponuje samochodem i jakim ? (benzyna, diesel, gaz, box dachowy , bagażnik narciarski) . Jak będzie lista chętnych, będę myślał o logistyce wyjazdu (kto do jakiego samochodu, dokładna godzina i miejsce wyjazdu z Wrocławia).

Fotki z poprzedniego wyjazdu :

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.913323218723922.1073741848.158588840864034&type=3

Grossglockner

Grossglockner (Wielki dzwonnik)  (dla twardzieli :-) ) – Najwyższy szczyt Austrii 3798m npm leży Wysokich Taurach, niedaleko znanego ośrodka narciarskiego Zell Am See – Kaprun. Wbrew pozorom z Wrocławia nie jest tak blisko, ok. 960km, czyli realnie 11h jazdy samochodem. Najlepiej przez Niemcy, od granicy z Austrią przez Kufstein , Kitzbuhel, tunel Felbertauern (płatny) do miejscowości Kals , skąd płatną drogą do dużego parkingu (bezpłatnego) przy restauracji Lucknerhaus 1918m. Widok od strony Lucknerhaus (od południa) : http://www.alpenkaiser.com/wetter/tirol/osttirol/kals-am-grossglockner/wetter-grossglockner.php
Stąd z buta (skiturowego) przez Lucknerhutte 2241m do schroniska Studlhutte 2802 m. Gdzieś pomiędzy schroniskami będzie można założyć foki. Studlhutte prawdopodobnie będzie już zamknięte, nocleg w małym budynku obok (winterraumie). 16 miejsc, prycze z kocami, stół, ławy. Budynek nie jest ogrzewany, ale raczej bardzo zimno nie będzie. Nie potrzeba brać własnego śpiwora, koce wystarczą. Chyba, że ktoś lubi dźwigać… Trzeba wziąć kartusz butanu z palnikiem, ze 2 menażki, jedzenie na 2-3 dni. 900m górę z ciężkim plecakiem jakoś się pokona (ok.3h), w dół będzie łatwiej . Oczywiście raki, czekan, uprząż, kask, itp., lawinowe ABC, lina-OBOWIĄZKOWE !!!  Do tego harszle (rano może byc twardo),   3 karabinki, 2 pętle 6mm 1m i 2m,   2 długie zszywane taśmy, ze 2 śruby lodowe, mile widziany tibloc i microtraction i lina 30m 8mm (lodowcowa) oraz-ważne ! umiejętność posługiwania sie tymi „zabawkami” !!! Wejście na szczyt jest wspinaczkowe, teren lodowcowy -szczeliny to realne niebezpieczeństwo ! Dodatkowo-cienki śpiwór (koce są), maszynkę butanowa +1 kartusz, jedzenie na 2, ew.3  kolacje i 3 śniadania, orzechy, słodycze, termos, itp… więc jest co dźwigać.

Gdyby jednak schronisko było otwarte (w internecie podają, że do ok. połowy maja czynne), nie będzie można mieszkać w winterraumie. Trzeba mieć przygotowane ok. 50€/noc z posiłkami, śpiwór bieliźniany, kartę członkowska OeAV, DAV, itp. dla uzyskania zniżki.

Plan wyjazdu :

  1. wyjazd z Wrocławia w czwartek późnym wieczorem, przyjazd na miejsce w piątek przed południem, kawa, przepak na parkingu, podejście do Studlhutte. Wieczorem krótkie szkolenie lawinowo-lodowcowe, nocleg.
  2. sobota pobudka o 6, śniadanie, wyjście w górę przez lodowiec Ködnitzkees do schroniska Erzherzog Johann Http 3454m (nieczynne, otwarte pomieszczenie zimowe), gdzie przerwa na drugie śniadanie z własnych zapasów i herbatę z termosu. Dalej na fokach prawie na szczyt Kleinglocknera 3770m, gdzie skidepo i dalej asekurując się liną ze stalowych słupków 100-200m eksponowaną śnieżną granią, zejście na przełęcz pomiędzy wierzchołkami i wejście po skale/śniegu trudności III ok. 30m na główny szczyt. Zejście i zjazd do Studlhutte drogą podejścia, nocleg.
  3. niedziela po śniadaniu zjazd do parkingu-1h, powrót do domu, we Wrocławiu wieczorem albo :

wycieczka skiturowa w okolicy Studlhutte (do wspólnego ustalenia) albo dzień rezerwowy na wypadek niepogody w sobotę. Wtedy zjazd, nawet późno, do samochodów, wyjazd na noc i we Wrocławiu w poniedziałek nad ranem.

Jest jeszcze opcja wyjazdu w środę wieczorem, wtedy mamy dodatkowo dzień rezerwowy i nie musimy wracać po nocy.

Kto dysponuje samochodem i jakim ? (benzyna, diesel, gaz, box dachowy , bagażnik narciarski ). Jak będzie lista chętnych, będę myślał o logistyce wyjazdu (kto do jakiego samochodu, godzina wyjazdu i miejsce).

Koszty :

-paliwo, w jedną stronę ok. 930km, winietka na austriackie autostrady nie będzie potrzebna, wcześniej zjedziemy z autostrady.

-noclegi w winterraumie, zwyczajowo wrzuca się do skrzynki 10-15€/noc

-ubezpieczenie na sporty wysokiego ryzyka, o ile ktoś nie jest członkiem OeAV/DAV.

-moje wynagrodzenie organizacyjno-instruktorskie zależeć będzie od liczby uczestników. Przy 3 (min) po 400zł/os, przy 6 (max) 200zł/os.

Fotki z poprzedniego wyjazdu:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.715975285125384.1073741837.158588840864034&type=3