Via ferraty – Austria

Propozycja dla ambitnych turystów. Przejście alpejskich tras ubezpieczonych stalowymi linami, klamrami, drabinami. Austria, dolina Hollental. Nocleg w namiotach na campingu.

Wyjazd szkoleniowy dla ambitnych turystów, którym przestają wystarczać znakowane, utarte szlaki turystyczne, a skalna wspinaczka jest poza ich zainteresowaniami. To pośrednia forma górskiej aktywności, ciekawa, momentami emocjonująca. Dla osób z minimum średnią kondycją, bez lęku wysokości i lubiących biwaki.
Via ferraty (niem.Klettersteig) to ubezpieczone stalowymi linami, klamrami, drabinami trasy turystyczne. Otwierają drogę do niedostępnych bez umiejętności wspinaczki i asekuracji górskich zakątków. Poprowadzone często bardzo śmiało, skalnymi ścianami, mostami linowymi, trawersami w ekspozycji, pionowymi drabinami. W Alpach znajduje się ponad 1000 ferrat, najbardziej znane są w Dolomitach. Około 400 znajduje się w Austrii, do której jest zdecydowanie bliżej.

Asekuracja na ferracie to lonża z liny lub taśmy z absorberem energii amortyzującym ewentualne odpadnięcie i z dwoma dużymi karabinkami. Lonża połączona jest z uprzężą wspinaczkową (pełną lub biodrową). Do tego obowiązkowo atestowany kask, rękawiczki, plecak.

Rejon

W zależności od preferencji uczestników będzie to ponownie dolina Hollental lub inny rejon(rejony) w Austrii (powoli zabieram się za rozgryzanie przewodnika). Hollental położona jest w górskim masywie Rax, ok. 70km na południowy zachód od Wiednia. Ferraty o różnym stopniu trudności – od łatwych B do bardzo trudnych D i E. Nocleg we własnym namiocie na bezpłatnym polu namiotowym z toaletami, umywalniami i wodą pitną w wiosce Kaiserbrunn. W niedalekim pensjonacie można zjeść posiłki, wziąć prysznic, naładować telefon. Z założenia żywność bierzemy z Polski, ew. dokupujemy pieczywo na miejscu i posiłki przygotowujemy sami. W przypadku wyboru innego rejonu nocujemy również na campingach i pichcimy sami.

Wyposażenie

  • sprzęt biwakowy (namiot, materac lub karimata, śpiwór);
  • kosmetyczka, ręcznik;
  • kuchnia (palnik, kartusze, naczynia, sztućce, kubek);
  • zapas jedzenia plus „szturmżarcie” (suszone owoce, słodycze, itp…);
  • ubranie jak w góry i „cywilne” na miejscu biwakowym
  • zapas bielizny, skarpet, itp.;
  • kurtka i spodnie przeciwdeszczowe;
  • ciepły polar, lekka czapka (będziemy działać na wys. ok. 2000m n.p.m.);
  • okulary przeciwsłoneczne, czapka z daszkiem lub kapelusz, krem z filtrem UV;
  • termos, butelka na zimne napoje lub camelbag,

Sprzęt na ferraty

  • kask wspinaczkowy (dobrze dopasowany, najlepiej lekki, z dużymi otworami wentylacyjnymi – lato !);
  • uprząż biodrowa lub pełna;
  • lonża z absorberem energii i karabinkami, najlepiej z elastycznymi linami);
  • rękawiczki (mogą być specjalne na ferraty lub skórzane rowerowe, raczej „pancerne”
  • średniosztywne buty górskie, ew. trekkingowe. Te drugie są bardziej miękkie. Odpadają „półbuty górskie” nie zakrywające kostki;
  • dodatkowa krótka taśma i jeden karabinek;
  • repsznur (linka 5-6mm) długości 3m;
  • mała osobista apteczka plus folia NRC;
  • plecak 30-40l.

Dodatkowo będę zabierał do plecaka linę do asekuracji w trudnych miejscach.

Inne

  • dokumenty;
  • ubezpieczenie NNW i KL (chyba, że ktoś jest członkiem DAV lub OeAV – polecam !);
  • gotówka, karta kredytowa;
  • aparat fotograficzny, kamera, zapasowe baterie;
  • telefon komórkowy + ładowarka;
  • coś do czytania na wypadek załamania pogody;
  • kijki trekkingowe, najlepiej 3-el. na podejścia i zejścia;
  • czołówka ze sprawnymi bateriami.

I NAJWAŻNIEJSZE

  • dobry humor
  • zapas sił
  • niewrażliwość na ekspozycję a przynajmniej umiejętność opanowania strachu.

Program

7 dni łącznie, 5 dni na ferratach

Najprawdopodobniej uczestnicy będą jechali z różnych miast, więc proponuję spotkanie w Kaiserbrunn na polu namiotowym w niedzielę 10 sierpnia po południu. Jak zdążymy – po rozbiciu namiotów sprawdzenie i dopasowanie sprzętu, szkolenie z zasad poruszania się po ferratach i zasad bezpieczeństwa.

W poniedziałek po śniadaniu dalsza część szkolenia:  sytuacje awaryjne i wypadek – co robić. Po kawie wyjście na początek na łatwą ferratę Teufelsbadstubensteig trudność B, łączny czas z podejściem, przejściem ferraty,  zejściem, odpoczynkami ok. 5 h.

W zależności od kondycji, wrażliwości na ekspozycję, siły, chęci uczestników w planie przejścia ferrat: Wildfahrte B, Alpenvereinsteig B, Haid-Steig D, Konigschusswand E (ekstremalna!)

Możemy tez wybrać się samochodem na odległe o kilkadziesiąt km ferraty Pittentaler C-D, Hohe Wand C,  Wildenauer C-D,  HTL  D-E.

W dniu powrotu, w sobotę 16 sierpnia, można zahaczyć jeszcze pod Wiedniem o ferratę Modlinger B-C. Jeżeli będzie potrzeba zrobienia dnia przerwy na leniuchowanie albo pogoda nie dopisze, można wybrać się na jednodniowy wypad do Wiednia.

Koszty

  • dojazd (paliwo, ew. opłaty autostradowe w PL, winietki w Czechach i Austrii. Przykładowo z Wrocławia to 500-600km i 6-7h jazdy zależnie od wariantu.
  • koszty jedzenia (zapasy z Polski,  zakupy na miejscu, zasłużone piwo wieczorem :-) )
  • własne indywidualne przyjemności (widokówki, mapy, kawa, piwo, itd…)
  • opieka instruktora-przewodnika 400-500zł/os. W zależności od ilości osób (2 to minimum, 6 maksimum).

Jeżeli ustali się lista osób, będę myślał nad logistyką wyjazdu (miejsce i godzina wyjazdu, samochody, itp.)

Zdjęcia z ubiegłorocznego wyjazdu : https://www.facebook.com/robert.rog.33/media_set?set=a.623229111130574.1073741827.100003304722279&type=3

Z A P R A S Z A M ! ! !

Robert Róg
+48 604 952 740
robert@skitury.info.pl